„Chciałbym wiedzieć, kto w jakiej jest dyspozycji” wypowiedzi ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM Grudziądz z #WROGRU

Fot. Ewelina Włoch
Fot. Ewelina Włoch

Zawody na torze we Wrocławiu nie zakończyły się szczęśliwie dla ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM Grudziądz. BETARD SPARTA pokonała gości 63:27, tym samym zdobywając dla siebie punkt bonusowy. Na jazdę w składzie Grudziądzan szansę dostał Krzysztof Kasprzak.

– Kupiłem kolejne silniki i walczę tak długo, aż nie znajdę czegoś szybkiego. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w tym trudnym czasie. Były to trzy, ciężkie tygodnie pracy mechaników, tunerów, mojej i całej rodziny. Mam nadzieję, że teraz będzie już tak, jak powinno być. Cieszę się, że wróciłem do składu i będę robił wszystko, żeby w nim pozostać. We wtorek wracam też do składu mojego szwedzkiego klubu w Eskilstunie – powiedział Krzysztof Kasprzak przed zawodami na antenie ELEVEN SPORTS.

– Mamy problemy ze znalezieniem tutaj prędkości. Tor się bardzo zmienił od pierwszego do szóstego wyścigu, teraz już jest bardziej sucho. Zareagowaliśmy na te zmiany, ale była to korekta, która nie pomogła w 6. wyścigu, jechałem też z czwartego pola, więc trzeba było daleko dojechać. Nie czuję się na tyle szybki, żeby odjeżdżać i nabierać prędkości, starałem się wyprzedzać, ale ta pozycja została mi odbita. Wszystko zależy od tego, do jakiej części toru masz dopasowany motocykl. Wiadomo, najlepiej byłoby mieć dopasowany do krawężnika i do zewnętrznej. Mi jednak na tej zewnętrznej nie pasowało, dlatego szukałem prędkości przy krawężniku, bo tam czułem się szybszy – skomentował sytuację w połowie zawodów Przemysław Pawlicki.

– Mamy bardzo ważny mecz za tydzień i chciałbym wiedzieć, kto w jakiej jest dyspozycji. Wiadomo, że drużyna z Wrocławia jest bardzo mocna i też chciałbym mieć jakieś porównanie. Na pewno będę jeszcze chciał dać Krzysztofowi Kasprzakowi szansę. On cały czas trenuje, przygotowuje się, miał duże problemy z silnikami i widać, że silniki są głównym powodem jego słabszej jazdy. Wiadomo, że nie to było celem, żeby tylko sprawdzić zawodników. Celem było zdobycie jak największej liczby punktów i najlepszego wyniku – podsumował zawody w Mix Zone trener Janusz Ślączka.

Natalia Schmidt