„Chcemy jechać jak najlepiej, ale coś nam nie wychodzi” – wypowiedzi PGG ROW Rybnik z meczu #RYBCZE

Fot. Arkadiusz Siwek
Fot. Arkadiusz Siwek

Beniaminek PGE Ekstraligi ponownie został gospodarzem w spotkaniu z częstochowianami. Ostatecznie padł wynik 60:30 dla ELTROX Włókniarza Częstochowa. PGG ROW Rybnik nie wywalczyli w tym spotkaniu żadnego biegowego zwycięstwa, a indywidualnie wygrał tylko Seregi Logachev i to dwukrotnie.

– Coś poszło nie w tę stronę co trzeba. Początek był ok, start i pierwsze kółko, po którym myślałem, że będzie super. W pewnym momencie, chyba opona się przegrzała i motocykl zaczął słabnąć. W następnym biegu nie poszliśmy w tę stronę, co trzeba. To nie mój dzień. Ostatnio brak jazdy, zawody w Ostrowie w deszczu, ale to niczego nie tłumaczy. Myślałem, że będzie ok. Wziąłem udział w próbie toru, na której wydawało mi się, że wszystko będzie w porządku. Było, ale na krótko. Później zmiana motocykla, która też nie była dobrym posunięciem. Przekombinowane strasznie podczas tego spotkania. Nie trenowałem, tutaj w Rybniku chyba nawet nie było ich. Na najbliższy mecz w Toruniu trzeba to wszystko poukładać w całość, bo tak nie może dalej być. Szkoda to nawet komentować – przyznał Adrian Miedziński na antenie ELEVEN SPORTS 1.

Nie rozmawialiśmy z Rune Holtą o sytuacji z biegu piętnastego. Przepraszam za tę niebezpieczną jazdę w tym wyścigu. Przegrałem start i nie wiedziałem już, co robić i było miejsce tylko przy krawężniku i tam pojechałem. Chcemy jechać jak najlepiej, ale coś nam nie wychodzi i będziemy walczyć dalej. Za mało było okazji do jazdy w tym sezonie. Wszyscy chcieliśmy jak najlepiej wystąpić i dlatego próbowaliśmy wszystkiego, ale coś nam to nie wyszło. Mam nadzieję, że zostanę w PGG ROW Rybnik – podsumował najlepszy zawodnik gospodarzy Sergei Logachev, zdobywca 9+1 pkt, podczas pomeczowej konferencji na antenie ELEVEN SPORTS 1.

Alicja Labrenc