Buczkowski: Staraliśmy się coś zmieniać, ale to nie był mój dzień

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W piątek drużyna TRULY.WORK Stali Gorzów pokonała u siebie MRGARDEN GKM Grudziądz 51:39. Krzysztof Buczkowski, podobnie jak Przemysław Pawlicki, zdobył 6 punktów i bonus. Jak powiedział po zawodach, przyczyną takiej zdobyczy punktowej było niedopasowanie się do nawierzchni gorzowskiego toru.

W piątkowym spotkaniu Krzysztof Buczkowski zdobył sześć punktów i bonus. W poprzednim sezonie, podczas wizyty w Gorzowie, zawodnik MRGARDEN GKM Grudziądz uzyskał niewiele więcej, bo osiem punktów. Czy przyczyną słabszego występu było niedopasowanie ustawień motocykla do gorzowskiego owalu? – Wolałbym, żeby wynik był w drugą stronę, niestety nie udało się. Zacząłem bardzo dobrze, choć nie byłem najszybszy w pierwszym wyścigu. Staraliśmy się coś zmieniać, ale to nie był mój dzień. Nie trafiłem z ustawieniami, trochę przestrzeliliśmy z przełożeniami. Jednak to nie jest wytłumaczenie – przyznał po zawodach Buczkowski w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

W powtórce pierwszego biegu, kiedy to za wykluczonego Antonio Lindbaecka pojechał Patryk Rolnicki, doszło do groźnego upadku grudziądzkiego juniora. Wskutek upadku, Rolnicki doznał złamania kości udowej. W dalszej części zawodów grudziądzanie musieli radzić sobie tylko z jednym zawodnikiem młodzieżowym w składzie. Jak przekonywał Buczkowski w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl, zespół odczuł brak wychowanka Unii Tarnów. – Brak Patryka Rolnickiego było naszym osłabieniem. Patryk był dobrze dysponowany, miał niezły start w pierwszym wyścigu. Mogło to się potoczyć różnie, niestety kontuzja. Mam nadzieję, że będzie odpoczywał od żużla przez jak najkrótszy czas – powiedział grudziądzanin.

Różnica dwunastu punktów w meczu sprawia, że TRULY.WORK Stal Gorzów może realnie myśleć o zdobyciu w spotkaniu rewanżowym punktu bonusowego. Czy w ocenie Buczkowskiego stać MRGARDEN GKM Grudziądz na obronę bonusa u siebie? – Nie takie straty odrabialiśmy u siebie, także wszystko jest realne – zadeklarował.

Krzysztof Buczkowski był pod wrażeniem dyspozycji Bartosza Zmarzlika. Kapitan TRULY.WORK Stali Gorzów zdobył komplet punktów. – Gorzowianie byli bardzo silnym zespołem. Bartosz Zmarzlik ciągnął zespół, był strasznie szybki. Widać, że ostatnio jego forma jest fenomenalna, gratulacje dla drużyny z TRULY.WORK Stali – zakończył Buczkowski.

Krzysztof Frączek