Bratanica Pawła Słupskiego walczy o życie. Potrzebne specjalistyczne leczenie

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

– Zrobimy wszystko, co możliwe, żeby Nina miała normalne życie – mówił sędzia Paweł Słupski dla WP SportoweFakty. Córka jego brata choruje na SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Nadzieją dla dziewczynki jest terapia genowa. Jej koszt to 9 milionów złotych.

Nina Słupska urodziła się 1 maja 2019 roku. Radość i spokój rodziny nie trwały jednak długo, bo we wrześniu tego roku padła diagnoza – SMA. Rdzeniowy zanik mięśni, a tak naprawdę wyrok zapisany w trzech literach.

Już dawno zaczęliśmy podejrzewać, że coś jest nie tak. Nina miała problem, żeby osiągnąć kamienie milowe, które nie są problemem dla innych dzieci. Chodzi między innymi o raczkowanie czy siadanie. Poza tym straciła niektóre umiejętności, jakie wcześniej zdobyła. Co gorsza, na początku została błędnie zdiagnozowana. Usłyszeliśmy, że jest zdrowa i wystarczy rehabilitacja. To nas trochę uśpiło. Później, po badaniach genetycznych, okazało się, że sytuacja jest naprawdę poważna. Diagnozę SMA postawiono we wrześniu, choć już po objawach wiedzieliśmy, że na 99 proc to ta choroba. Był jednak ten jeden procent i człowiek się łudził – wspomina Paweł Słupski w rozmowie dla WP SportoweFakty.

Na leczenie Niny została uruchomiona została specjalna zbiórka, która dostępna jest TUTAJ. Aktywna jest również strona na Facebooku, w której będzie można brać udział w aukcjach, z których dochód będzie przeznaczony na leczenie.

W związku z tym we wtorek zaczęliśmy zbiórkę. Na początku największy odzew jest wśród najbliższych znajomych, którzy ruszyli z pomocą. Nasze rodziny i przyjaciele wciąż stają na głowie, żeby uzyskać jak najwięcej. To oczywiście bardzo cenne, ale wiemy też, że to kropla w morzu potrzeb. W przeciągu trzech dni trwania zbiórki ponad tysiąc osób dokonało wpłat. Jesteśmy tym bardzo zbudowani, bo to daje nadzieję na przyszłość. Zdajemy sobie jednak sprawę, że bez promocji zbiórki na poziomie ogólnopolskim i zaangażowania setek tysięcy ludzi będzie ciężko zakończyć zbiórkę sukcesem. Dlatego będziemy wdzięczni za każdą pomoc. Oprócz wpłat, na stronie Niny na Facebooku można również brać udział w aukcjach, z których przychód w całości trafi na konto Niny. Można licytować różne rzeczy. Także związane ze sportem. Jedną z nich jest wspólny trening z akademickim mistrzem Polski, finalistą Pucharu Polski we spinaczce sportowej. Mam nadzieję, że takich aukcji, z różnej tematyki z dnia na dzień będzie przybywać – podkreśla Słupski.

Cały materiał dostępny jest TUTAJ.