Borowiak: Chciałbym pozostać w pierwszym składzie

Dla Maksyma Borowiaka starcie pomiędzy BETARD SPARTĄ Wrocław a FOGO UNIĄ Leszno było drugim meczem w PGE Ekstralidze. 16-latek może być dumny ze swojego występu i pierwszych zdobytych punktów – Borowiak pozostawił w pokonanym polu Michała Curzytka, a niewiele zabrakło, a pokonałby również Bartłomieja Kowalskiego, który dopiero atakiem na ostatniej prostej poradził sobie z juniorem FOGO UNII.

Borowiak został pytany o wrażenia z tego meczu. – Jestem zadowolony z dwupunktowej zdobyczy. Oczywiście w dalszej części zawodów starałem się poprawić swój dorobek, jednak tym razem się to nie udało – powiedział młodzieżowiec w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

Goście dominowali na torze zwłaszcza na starcie, które opanowali zdecydowanie lepiej niż zespół mistrza Polski. Borowiak nie był w stanie zgadnąć źródła problemów gospodarzy, jednak jak przyznał, jego drużyna dobrze trafiła z ustawieniami. – Trudno powiedzieć, z czego wynikały problemy BETARD SPARTY Wrocław. My natomiast dawaliśmy z siebie maksimum i dobrze trafiliśmy z ustawieniami, co pozwoliło nam odnieść zwycięstwo – tłumaczył junior FOGO UNII Leszno.

Tor zaskoczył gospodarzy, ale juniorowi gości jechało się na nim bardzo dobrze. – Start nie za bardzo różnił się od reszty toru. Na początku wydawało się nam, że jest dość przyczepnie, ale tor okazał się twardy. Dobrze się na nim czułem – kontynuował Maksym Borowiak.

Start FOGO UNII z pewnością jest drobnym zaskoczeniem dla ekspertów i obserwatorów, ponieważ leszczyńska ekipa nie doznała jeszcze w tym sezonie porażki. Jakie są więc cele na dalszą część sezonu? – Z pewnością dobrze zaczęliśmy ten sezon. Patrzymy przed siebie i mamy prosty cel – wygrać każdy kolejny mecz – skwitował.

Do jazdy po kontuzji wraca lider formacji juniorskiej, Damian Ratajczak. To może oznaczać, że Maksym Borowiak będzie musiał zadowolić się jazdą w U24 Ekstralidze i rolą żużlowca nr 8. Jakie cele stawia więc sobie 16-latek na dalszą część sezonu? – Chcę pokazywać się z jak najlepszej strony w każdych zawodach, a celem pozostaje wywalczenie sobie miejsca w pierwszym składzie – zakończył Borowiak.

Błażej Kowol