Bitwa między MOTOREM Lublin a BETARD SPARTĄ Wrocław na remis. Wojna o złoto trwa

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

Za nami pierwszy finałowy mecz między MOTOREM Lublin i BETARD SPARTĄ Wrocław, który mimo prowadzenia gości przez większość spotkania, zakończył się remisem. Gospodarze musieli radzić sobie bez Grigorija Laguty, za którego stosowane było zastępstwo zawodnika, które w sumie przyniosło 7 punktów.

Od początku spotkanie finałowe w Lublinie dostarczyło wielu emocji i mijanek na torze. W pierwszej gonitwie świetnie ze startu wyszedł Tai Woffinden, ostatni dość nieoczekiwanie jechał przez trzy okrążenia Artem Laguta, który ostatecznie wyprzedził Jarosława Hampela. Trzeci wyścig pewnie wygrał Gleb Chugunov, który najlepiej wyszedł ze startu, po dwóch okrążeniach dołączył do niego Maciej Janowski i tym samym wrocławianie wyszli na podwójne prowadzenie. Po czwartym biegu, który zakończył się remisem, BETARD SPARTA Wrocław wyszła na dwupunktowe prowadzenie w meczu.

Kolejne biegi dostarczyły nie mniejszych emocji. Do końca otwarta była kwestia wyniku w wyścigu 6., w którym po raz kolejny, fantastycznie ze startu wyszedł znów Gleb Chugunov. Gonił go przez cztery okrążenia duet gospodarzy. Dopiero na kresce rozwiązała się kwestia jednego punktu, który ostatecznie zapisał na swoim koncie Woffinden. Kolejna gonitwa zakończyła się wynikiem 4:2 dla MOTORU Lublin, który przez trzy okrążenia jechał na podwójnym prowadzeniu, ale w końcu został rozdzielony przez Janowskiego. Po raz kolejny zachwycał fenomenalnie szybki Dominik Kubera, dzięki czemu zmniejszyła się przewaga wrocławian i w połowie rywalizacji nadal dwupunktową różnicę mieli goście.

Kolejne trzy biegi zakończyły się remisem, co w korzystniejszej pozycji stawiało wciąż wrocławian. Przez niepewną i zmienną pogodę spotkanie miało niesamowite tempo. Po niespełna godzinie zmagań oglądaliśmy już 12. bieg, potrzebny do zaliczenia wyniku spotkania, w którym po raz kolejny pewnie wygrał Chugunov. Mimo, że goście przez większość biegu prowadzili na 4:2 zachwycił efektywnym i efektownym atakiem po zewnętrznej, na ostatnim wirażu, Mateusz Cierniak, który uratował w tym biegu remis dla gospodarzy. Kolejny wyścig na korzyść gości i tym samym przed biegami nominowanymi było 36:42 i bliżej zwycięstwa w całym spotkaniu byli wrocławianie.

Przedostatnia gonitwa zakończyła się wygraną MOTORU Lublin, jednak nie podwójną, co przez połowę biegu zdawało się być niemal pewne. Wszystko za sprawą, dosłownie, jazdy po bandzie Daniela Bewleya, który niezwykle odważnym atakiem po zewnętrznej zdobył niezwykle ważne dwa punkty, ale nie zdołał już dogonić Kubery.

Ostatni wyścig niezwykle emocjonującej rywalizacji wygrali podwójnie Mikkel Michelsen i Dominik Kubera. W związku z tym całe spotkanie zakończyło się remisem i w walka o złoto nadal nie jest rozstrzygnięta.

Rewanż na stadionie Olimpijskim jest zaplanowany na 26 września. Transmisja LIVE w nSport+.

Rajderem tego meczu został wybrany Dominik Kubera – 16 punktów i bonus. Natomiast w zespole BETARD SPARTY Wrocław najlepszy okazał się Maciej Janowski zdobywca 11 punktów z jednym bonusem.

Pełna relacja z meczu TUTAJ.

 

Alicja Labrenc