Bieg numer 2 – młodzieżowe ściganie w PGE Ekstralidze (5)

Fot. Przemysław Gąbka
Fot. Przemysław Gąbka

Przedostatni weekend maja upłynął pod znakiem odrabiania ligowych zaległości. W piątek w Toruniu i Grudziądzu rozegrano mecze 5. rundy, z kolei w niedzielę na torze w Gorzowie i we Wrocławiu faworyci zgotowali kibicom niesamowite emocje, rywalizując w ramach 4. kolejki spotkań.

Zatem aktualnie wszystkie zespoły mają rozegrane po sześć ligowych spotkań, co sprawia, że statystyczny przegląd młodych talentów w „biegu nr 2” na niespełna miesiąc przed finałem PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi im. Zenona Plecha nabiera rumieńców.

Po sześciu ligowych kolejkach, w których rozegrano 24 mecze, zaprezentowało się 22 jeźdźców do lat 21. W zaległych meczach pojawili się dwaj debiutanci: Kamil Marciniec oraz Damian Ratajczak. Niestety zawodnik EWINNER APATORA Toruń w swoich dwóch biegach przyjeżdżał na końcu z stawki, z kolei szesnastoletni debiutant z FOGO UNII Leszno zdołał wywalczyć punkt, pokonując kolegę z pary.

W dwudziestu czterech biegach nr 2 juniorzy wywalczyli 143 pkt i 17 bonusów, a najskuteczniejszą parą niezmiennie pozostaje dwójka juniorów MOTORU Lublin, która mimo doskonałej postawy Jakuba Miśkowiaka w pozostałych biegach, odskoczyła zawodnikom ELTROX WŁÓKNIARZA Częstochowa na 2 punkty.

W biegach juniorskich zawodnicy zdobyli dla swoich drużyn średnio 17,88 pkt we wszystkich meczach. Niestety w porównaniu do poprzedniego zestawienia, tylko trzy zespoły są powyżej średniej, a pięć kolejnych w sześciu meczach pozostaje dostarczycielami punktów, głownie dla juniorów z Lublina i Częstochowy. Niestety nieco na swojej skuteczności stracili zawodnicy z Torunia, Zielonej Góry i Gorzowa. Choć obiektywnie trzeba przyznać, że Wiktor Jasiński z MOJE BERMUDY STALI Gorzów wykonał wyśmienitą pracę w 2. biegu meczu na „Jancarzu”, ogrywając lidera klasyfikacji Miśkowiaka i doskonale dysponowanego na gorzowskim owalu Mateusza Świdnickiego z ELTROX WŁÓKNARZA.

O ile ze zdobyczy drużynowych cieszą się klubowi trenerzy i prezesi, o tyle dla młodych jeźdźców niezwykle atrakcyjną wydaje się być rywalizacja indywidualna w biegu nr 2. W klasyfikacji tej w porównaniu do poprzedniego zestawiania na czoło z jednopunktową przewagą wysforował się Mateusz Cierniak z MOTORU Lublin. O jeden punkt mniej notuje inny lublinianin, Wiktor Lampart, oraz Jakub Miśkowiak, którego rola w talii trenera Piotra Świderskiego jest wprost nieoceniona, bo zawodnik choć nie przewodzi klasyfikacji juniorskiej, to w ostatnich meczach był liderem ELTROX WŁÓKNIARZA i udowadnia, że jego kariera zmierza we właściwym kierunku i wyrasta on na czołowego jeźdźca PGE Ekstraligi.

Na uwagę zasługuje również awans na czwartą pozycję Wiktora Jasińskiego z MOJE BERMUDY STALI Gorzów, który w ostatnim meczu pokazał, że potrafi ścigać się na żużlu. Choć jego drużyna poległa w walce z ELTROX WŁÓKNIARZEM, to junior stanowił ważne ogniowo w drużynie prowadzonej przez Stanisława Chomskiego i pozostawił w pokonanym polu m.in. Leona Madsena oraz Kacpra Worynę.

Aktualnie indywidualna średnia wszystkich zawodników w „biegach numer 2” wynosi 7,71 punktu na bieg. Powyżej tej średniej tym razem plasuje się dwunastu żużlowców, a dziesięciu oddaje punkty rywalom. W tym miejscu ponownie warto zwrócić uwagę na Damiana Ratajczaka, który w debiucie zdobył swój pierwszy punkt w PGE Ekstralidze. Pojawienie się w składzie FOGO UNII Leszno tego młodego jeźdźca było długo wyczekiwane.

W trzeciej analizie przyjrzyjmy się najszybszym juniorom na żużlowych arenach. Niezmiennie prym w tej klasyfikacji wiodą Mateusz Cierniak i Jakub Miśkowiak. Każdy z jeźdźców uzyskał najlepsze czasy na dwóch stadionach i pozycja tych zawodników zapewne nikogo nie dziwi. Jednak nazwisko Kacpra Pludry, który również notuje na swoim koncie dwa najszybsze biegi nr 2 może być nieco zaskakująca. Wielkopolanin udowadnia jednak, że trener Piotr Baron może liczyć na jego punkty, bo szybkości w młodzieżowym ściganiu na pewno zawodnikowi nie brakuje.

Andrzej Kowalski