Bieg numer 2 – młodzieżowe ściganie w PGE Ekstralidze (4)

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

Tym razem pogoda, choć niepewna, nie storpedowała zmagań i w PGE Ekstralidze rozegrano pełną, szóstą rundę spotkań. W kolejnych dniach zgodnie z komunikatami maja zostać rozegrane zaległe spotkania 4. i 5. kolejki.

Młodzi zawodnicy jednak nie kalkulowali i walczyli w „biegu nr 2” o prawo startu w PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi im. Zenona Plecha, których finał odbędzie 18 czerwca na toruńskiej MotoArenie.

W dwudziestu rozegranych meczach, zaprezentowało się 20 żużlowców do lat 21. W szóstej kolejce pojawił się kolejny debiutant, tym razem z Wrocławia, jednak Mateusz Panicz nie zdołał urwać punktów gorzowskiej parze juniorów, a dodatkowo przyjechał za swoim kolegą z pary. Na drugim biegunie pozostaje czterech zawodników, którzy stracili pozycję młodzieżową w meczowym zestawieniu. Są to Przemysław Liszka, Jakub Osyczka, Kamil Pytlewski, Mateusz Świdnicki. Warto podkreślić, że w przypadku zawodników z Wrocławia i Częstochowy trenerzy nie zrezygnowali całkowicie z usług swoich młodzieżowców – Liszka oraz Świdnicki znaleźli się w ligowym zestawieniu na pozycji rezerwowego. Roszady te okazały się skuteczne, bowiem zawodnicy odwdzięczyli się swoim drużyną odpowiednio dwoma i trzema punktami w meczu.

20 biegów nr 2 pozwoliło juniorom wywalczyć 119 punktów i 13 bonusów, a najskuteczniejszą parą niezmiennie pozostaje dwójka juniorów MOTORU Lublin – Cierniak oraz Lampart.

W biegach juniorskich zawodnicy zdobyli dla swoich drużyn średnio 14,88 pkt we wszystkich meczach. Drużyny których punkty oznaczono kolorem zielonym plasują się powyżej tej średnie. Kolor czerwony wskazuje te zespoły w których juniorzy w biegach młodzieżowych, są dostarczycielami punktów dla drużyn przeciwnych. Jedno grono dostarczycieli punktów opuścili zawodnicy MOJE BERMUDY STAL Gorzów, którzy podwójnym triumfem na torze we Wrocławiu poprawili swoją skuteczność.

Kolejna analiza wydaje się najważniejsza i najbardziej emocjonująca, w kontekście występu w finałowej batalii o PGE Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwo Ekstraligi, bo pokazuje indywidualne zdobycze zawodników. Młodzi jeźdźcy w „biegach numer 2” średnio zdobywają po 5,95 punktów. Powyżej tej średniej jest jedenastu żużlowców, a kolejnych dziewięciu oddaje punkty rywalom.

W porównaniu do ubiegłego tygodnia, Mateusza Cierkania z MOTORU Lublin, na pozycji lidera zmienił Jakub Miśkowiak z ELTROX WŁÓKNIARZA Częstochowa. Obaj młodzieżowcy stanowią silne punkty swoich drużyn i zgromadzili w pięciu meczach po 11 pkt i 1 bonusie. Z kolei 3 razy wygrywali bieg numer 2 i dopiero w klasyfikacji drugich miejsc lubelski junior ustępuje rywalowi z Częstochowy.

Pomimo, że walka o finał PGE IMME wchodzi w decydującą fazę i przywołana dwójka liderów prezentuje doskonałą forę, ciągle duże szanse na udział w finale ma Wiktor Lampart, a swojej szansy przy odrobinie szczęścia na występ w prestiżowej imprezie upatrywać może również szesnastoletni debiutant z Torunia – Krzysztof Lewandowski.

Trzecia analiza pokazuje, najszybszych juniorów na poszczególnych stadionach. W zestawieniu tym swój prymat potwierdzają młodzieżowcy z Lublina którzy dzierżą trzy najlepsze czasy w biegu nr 2 na trzech stadionach. Indywidualnie, aktualny lider młodzieżowej klasyfikacji, Jakub Miśkowiak, wygrywając na toruńskiej MotoArenie, podobniej jak Mateusz Cierniak, dzierży dwa najlepsze czasy po sześciu kolejkach PGE Ekstraligi.

Andrzej Kowalski