Bieg numer 2, czyli młodzieżowe ściganie w PGE Ekstralidze (17. runda)

Dwa mecze rozegrane w 17. rundzie PGE Ekstraligi, w aspekcie młodzieżowego ścigania w „biegu nr 2”, zakończyły się bez większych niespodzianek. Trenerzy postawili na sprawdzone nazwiska, a swoją dominację potwierdzili juniorzy MOTORU Lublin.

Lublinianie w dotychczas rozegranych meczach play-off nie oddali żadnego punktu swoim rówieśnikom. Tak doskonała dyspozycja młodych zawodników pozwoliła wywalczyć drużynie lubelskiej remis w pojedynku z BETARD SPARTĄ Wrocław i zapewne napawa optymizmem menadżera Jacka Ziółkowskiego przed spotkaniem rewanżowym. Z kolei menadżer wrocławskiej ekipy, Dariusz Śledź, ma o czym myśleć, bowiem jego młodzi podopieczni, którzy zachwycili w pojedynku z FOGO UNIĄ Leszno tym razem musieli uznać wyższość swoich rywali z Lublina w stosunku 1:5. Zatem w ostatnim meczu decydującym o tytule Drużynowego Mistrza Polski zapowiada się sporo emocji, a postawa młodzieżowców może mieć kluczowe znacznie, zwłaszcza w ekipie lubelskiej, która do rewanżu przystąpi osłabiona brakiem Grigorija Laguty.

Indywidualnie niezmiennie stawce juniorów przewidzi Wiktor Lampart, który jak dotąd nie znalazł pogromcy w „biegu nr 2”. Dzielnie wtóruje mu klubowy kolega, Mateusz Cierniak, który razem z bonusami ma na swoim koncie komplet punktów.

W Lesznie, choć FOGO UNIA poległa w konfrontacji z MOJE BERMUDY STALĄ Gorzów, Piotr Baron może czuć satysfakcję z coraz bardziej dojrzałej jazdy Damiana Ratajczaka. Tegoroczny debiutant w play-off nie poddaje się w walce z bardziej doświadczonymi kolegami i po tym, jak wspólnie z Krzysztofem Sadurskim wywalczył remis w biegu nr 2, szybko wyciągał wnioski o czym opowiedział przed kamerami ELEVEN SPORTS. – Moja dyspozycja w biegu juniorskim mnie nie zadowala. Popełniłem tam kilka błędów. Po próbie toru źle odczytałem warunki torowe. Na mój drugi bieg zrobiliśmy korekty w sprzęcie i już było o wiele lepiej – wyjaśnił zawodnik.

Analizując czasy osiągane przez zawodników w „biegu nr 2” na dwóch obiektach najszybszy pozostaje niepokonany Wiktor Lampart, ale Michał Curzytek i Damian Ratajczak pozostają najszybszymi juniorami w rundzie play-off na swoich domowych torach. O ile Ratajczak nie odda już nikomu tytułu najszybszego juniora w „biegu nr 2, bowiem FOGO UNIA zakończyła już zmagania na Stadionie im. Alfreda Smoczyka, o tyle Michał Curzytek będzie musiał mocno powalczyć z lubelskimi juniorami, aby obronić czas jaki uzyskał w starciu z rówieśnikami z Leszna.

Andrzej Kowalski