Bieg dodatkowy wyłonił najlepszego juniora! Jakub Miśkowiak mistrzem Polski!

Fot. Sebastian Maciejko
Fot. Sebastian Maciejko

Bieg dodatkowy zadecydował o kolorach medali w finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Tarnowie. W nim złoto wywalczył żużlowiec forBET Włókniarza Częstochowa – Jakub Miśkowiak. Srebro wywalczył Dominik Kubera, a brąz Wiktor Lampart.

Tytuły wywalczonego przed rokiem nie mógł obronić Daniel Kaczmarek, który skończył wiek juniora, a rok temu w Częstochowie wywalczył komplet 15 punktów. Na liście startowej tegorocznego finału w Tarnowie pojawili się ubiegłoroczny srebrny medalista Bartosz Smektała i Maksym Drabik, który wywalczył rok temu brąz.

W pierwszych dwóch seriach sporą niespodzianką była postawa Smektały. Junior FOGO Unii Leszno i aktualny Indywidualny Mistrz Świata Juniorów miał na swoim koncie tylko dwa punkty. Na prowadzeniu byli niepokonani na tarnowskim owalu Wiktor Lampart i Dominik Kubera. W trzeciej serii starów spasował się z torem Smektała i wyprzedził Kuberę. Leszczyński duet za plecami zostawił kolejnego faworyta do złota Maksyma Drabika, który po trzech startach zgromadził tylko pięć punktów.

W czwartej serii wszystkie oczy były zwrócone na 16. bieg. Pod taśmą stanęli Wiktor Lampart z kompletem 9 punktów, Kamil Wieczorek i Dominik Kubera, którzy zgromadzili po 8 punktów i Viktor Trofymov z siedmioma oczkami na koncie. Ciasno było na drugim łuku. Kubera wychodził na prowadzenie przed Wieczorka, a pod niego ostrym atakiem wszedł Trofymov. Wieczorek upadł na tor, a decyzją sędziego wykluczony z powtórki został Trofymov. W powtórce atomowym startem popisał się Kubera. Żużlowiec FOGO Unii Leszno nie popełnił błędu na dystansie i pewnie wygrał.

Przed ostatnią serią startów na czele zrobiło się bardzo ciasno. Kubera i Lampart mieli po 11 punktów, Miśkowiak 10 punktów, a czwarty Wieczorek z 9 „oczkami”. W 17. biegu ze startu wystrzelił po szerokiej Piotr Pióro, który dotychczas w turnieju zdobył tylko jeden punkt i przyjechał przed walczącym o złoto Kuberą. O losach mistrzowskiego tytułu mogła zadecydować dziewiętnasta gonitwa dnia, w które na starcie stanęli Lampart i Miśkowiak. Po starcie Lampart był na końcu stawki. Na przeciwległej prostej przedarł się na drugie miejsce, ale Miśkowiaka już nie zdołał wyprzedzić.

Sytuacja była jasna. Lampart, Miśkowiak i Kubera zgromadzili po 13 punktów i o kolorach medali decydował bieg dodatkowy. W nim po szerokiej na pierwszym łuku napędził się Miśkowiak. W pogoń za nim ruszył Kubera, ale żużlowiec forBET Włókniarza powiększał przewagę i pewnie wygrał.

Wyniki:

  1. Jakub Miśkowiak – 13+3
  2. Dominik Kubera – 13+2
  3. Wiktor Lampart – 13+1
  4. Kamil Wieczorek – 10
  5. Bartosz Smektała – 10
  6. Maksym Drabik – 10
  7. Norbert Krakowiak – 8
  8. Viktor Trofymov – 7
  9. Michał Gruchalski – 7
  10. Rafał Karczmarz – 6
  11. Mateusz Cierniak – 6
  12. Igor Kopeć-Sobczyński – 4
  13. Piotr Pióro – 4
  14. Damian Pawliczak – 4
  15. Marcin Turowski – 3
  16. Karol Żupiński – 2

Piotr Kaczmarek
Fot. Sebastian Maciejko