Bez sensacji w Manchesterze. Polacy po raz szósty z rzędu ze złotem DMŚJ!

11 tytułów Drużynowych Mistrzów Świata Juniorów, z czego pięć zdobytych w ostatnich pięciu sezonach nie spowodowały, że reprezentacja Polski do kolejnego finału podeszła bez apetytu na kolejny sukces. Wręcz przeciwnie, w rozegranym w Manchesterze finale młodzieżowego czempionatu Biało-czerwoni znów nie mieli sobie równych i wygrali z przewagą ośmiu punktów nad drugimi Brytyjczykami.

Sportowych dominacji przeżyliśmy już sporo. Były czasy Adama Małysza, w siatkarskim gazie jest reprezentacja Vitala Heynena, a nawet w niedawnym konkursie konstruktorów pojazdów marsjańskich także dominowali Polacy. Żużel też ma swoich polskich bohaterów. Zespół Rafała Dobruckiego w składzie: Maksym Drabik, Dominik Kubera, Wiktor Lampart, Bartosz Smektała i Michał Gruchalski od samego początku nadawał ton rywalizacji, w której uczestniczyły także drużyny gospodarzy Wielkiej Brytanii, Danii oraz Australii. Polacy rozpoczęli od trójki Smektały i zera Lamparta w biegu, który wygrał Dan Bewley. To jednak w żaden sposób nie zwiastowało jakichkolwiek problemów dla obrońców tytułu. Kolejne biegi inauguracyjnej serii wygrali Drabik i Kubera.

Gospodarze próbowali gonić i w trzeciej serii posłali w roli Jokera Roberta Lamberta, który wygrał 9. wyścig, zdobywając przy tym 6 oczek. Drugi na mecie był Kubera. Tak, czy inaczej po trzech rundach startów Polacy prowadzili siedmioma punktami. Niemal bezbłędny w polskim teamie był Smektała, który podobnie jak Drabik żegnają się z młodzieżową drużyną narodową. Junior FOGO Unii Leszno przegrał jedynie w swoim ostatnim starcie, kiedy jednak kwestia złotego medalu była już rozstrzygnięta.

Polacy zatem po raz kolejny udowodnili, że to w naszym kraju młodzieżowy speedway ma się najlepiej, a dwunasty tytuł smakuje zupełnie tak samo jak i wszystkie poprzednie. Srebro dla Brytyjczyków, a brąz zdobyła reprezentacja Danii. Zbyt późno do skutecznej walki o podium włączyła się drużyna Australii, która dopiero pod koniec turnieju zaczęła dowozić do mety „trójki”.

Klasyfikacja generalna (za sportowefakty.wp.pl):

I. Polska – 41
1. Maksym Drabik – 11 (3,3,2,2,1)
2. Dominik Kubera – 12 (3,2,2,3,2)
3. Wiktor Lampart – 5 (0,3,2,0,0)
4. Bartosz Smektała – 13 (3,3,3,3,1)
5. Michał Gruchalski – ns

II. Wielka Brytania – 33
1. Robert Lambert – 20 (2,3,6,3,3,3)
2. Daniel Bewley – 11 (3,1,2,3,1,1)
3. Drew Kemp – 2 (1,0,1,-,0)
4. Kyle Bickley – 0 (0,0,-,t)
5. Leon Flint – 0 (0)

III. Dania – 31
1. Frederik Jakobsen – 8 (2,1,1,2,d,2)
2. Patrick Hansen – 6 (2,1,0,-,3)
3. Mads Hansen – 11 (1,1,3,2,2,2)
4. Jonas Jeppesen – 6 (1,2,1,-,2)
5. Tim Soerensen – ns

IV. Australia – 21
1. Jaimon Lidsey – 12 (2,2,0,4,1,3)
2. Jordan Stewart – 5 (0,2,0,0,3)
3. Matthew Gilmore – 1 (1,u,0,-)
4. Kye Thomson – 2 (0,0,1,-,1)
5. Zach Cook – 1 (1,0)

Rafał Martuszewski