Bartosz Zmarzlik zadowolony ze srebra, bo medali nie zdobywa się codziennie

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

Zarówno w pierwszym, jak i w drugim spotkaniu finałowym PGE Ekstraligi pomiędzy FOGO Unią Leszno a CASH BROKER Stalą Gorzów Bartosz Zmarzlik był najlepiej punktującym zawodnikiem w swoim zespole (13 i 15 punktów). Mimo, że nie udało się zdobyć złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski, to zdaniem zawodnika z Kinic srebro jest dobrym wynikiem. – Dopisujemy ten krążek do naszej kolekcji i z tego należy się cieszyć – powiedział po finale Zmarzlik.

W sobotnim finale PGE Ekstraligi Bartosz Zmarzlik zdobył piętnaście punktów w sześciu startach. Mimo przegranej z FOGO Unią Leszno w dwumeczu, najlepiej punktujący zawodnik tego sezonu uważa, że zdobycie medalu przez CASH BROKER Stal Gorzów jest dużym sukcesem. – Srebro jedzie do Gorzowa i myślę, że nie jest to zły wynik. Nie ma co ubolewać, bo jest wszystko w porządku. Przed sezonem bralibyśmy finał w ciemno. Medal jest medalem i nikt nam tego nie zabierze. Dopisujemy ten krążek do naszej kolekcji i z tego należy się cieszyć. Medali nie zdobywa się codziennie – stwierdził Zmarzlik.

Mecz finałowy w Lesznie dostarczył wielu emocji. Podczas zawodów można było zobaczyć sporo mijanek, w których udział brał również Zmarzlik. W piętnastym wyścigu i zarazem ostatnim występie ligowym w sezonie zawodnik gorzowskiej Stali przywiózł za plecami Jarosława Hampela oraz Emila Sayfutdinova i zdobył trzy punkty. Był to dla niego miły akcent na koniec sezonu. – Tor pozwalał na fajne ściganie. Cieszę się, że wygrałem ostatni bieg i tak zakończyłem sezon w PGE Ekstralidze – podsumował żużlowiec.

Po spotkaniu Zmarzlik komplementował kolegów z zespołu. W pewnym momencie goście doprowadzili do remisu, co mogło zaniepokoić gospodarzy. – Myślę, że chłopacy zrobili dobrą robotę, bo jechaliśmy dość równo. Na pewno napędziliśmy trochę stracha drużynie przeciwnej. Gratulacje dla Leszna, oni ostatecznie zostali mistrzem Polski – powiedział zawodnik CASH BROKER Stali Gorzów.

W sobotę Bartosza Zmarzlika czeka ostatnia runda FIM Speedway Grand Prix, która zostanie rozegrana w Toruniu. Jak do niej będzie się przygotowywał Polak? – Do soboty mamy czas żeby się ostro przygotowywać. Musimy wytrzymać ten tydzień ciężkiej pracy, żeby dopieścić, dopiąć całość na ostatni guzik i będę robił wszystko co w mojej mocy – zadeklarował Zmarzlik.

Krzysztof Frączek