Bartosz Zmarzlik: Nie byłem zadowolony po treningu

Fot. Marcin Karczewski

Bartosz Zmarzlik znakomicie czuje się w stolicy Walii. Podczas 6. rundy cyklu FIM Speedway Grand Prix w Cardiff po raz kolejny w tym sezonie stanął na podium i ustąpił tylko Danielowi Bewleyowi.

Bartosz Zmarzlik świetnie spisuje się w turniejach o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Zawodnik MOJE BERMUDY STALI Gorzów za każdym razem melduje się w finale, a w sobotnim turnieju po raz pierwszy w karierze stanął na drugim stopniu podium. Polak ma też w kolekcji zwycięstwo i dwie trzecie lokaty.

Równa jazda w Cardiff cieszy Zmarzlika. – Jestem naprawdę zadowolony, kiedy patrzę na historię moich występów i to, co osiągnąłem w Cardiff. Za każdym razem występowałem tutaj w finale i myślę, że to powód do dumy – mówił po zawodach dwukrotny Indywidualny Mistrz Świata.

Drugie miejsce to świetny wynik, bo zawody w stolicy Walii nie należały do najłatwiejszych. Tor sprawiał zawodnikom spore problemy. Ponadto Bartosz Zmarzlik musiał szukać szybkości w motocyklach, ponieważ sprzęt nie spisywał się idealnie w piątkowych kwalifikacjach. – To dobry wynik, bo nie byłem zadowolony z prędkości moich motocykli po treningu. Sobota to był jednak nowy dzień i mam powody do radości.

Podium w Cardiff to dla Zmarzlika kolejny krok w kierunku mistrzowskiego tytułu. Polak ma już 22 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej Leonem Madsenem. Jeśli 27-latek nadal będzie jeździć tak równo i skutecznie, to zapewni sobie trzeci w karierze tytuł jeszcze przed ostatnią rundą cyklu FIM SGP w Toruniu. – Muszę się skupić na zdobywaniu punktów w kolejnych rundach. To moje zadanie na pozostałą część sezonu – stwierdził krótko Zmarzlik.

Joachim Piwek