Bartosz Smektała: Do optymalnej formy jeszcze mi czegoś brakuje (wywiad)

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

FOGO Unia Leszno pokonała na swoim torze GET WELL Toruń 64:26. Junior aktualnego mistrza Polski, Bartosz Smektała, w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl zdradził, jak przygotuje swój sprzęt i jaką ma receptę na dobrą formę.

Paulina Wiśniewska: Twoja forma jest bardzo dobra. Jaki jest jej sekret?

Bartosz Smektała: Szczerze mówiąc to uważam, że do takiej optymalnej formy jeszcze mi czegoś brakuje, ale jestem w pozytywnej myśli, bo w zeszłym roku o tej porze wyglądało to podobnie, ale już na ten moment mam wybrany sprzęt, na którym startuje regularnie i co za tym idzie? Ja nie muszę żonglować motocyklami i myśleć, bo wiem na czym będę jeździł w danym dniu i to jest duży plus na ten moment i myślę, że kwestia czasu, a będę coraz lepiej jeździł.

To w takim razie jak przygotowałeś sprzęt, że zawsze możesz na nim polegać i nie musisz nim żonglować?

Dbam o to, by w dobrym momencie pojechał na serwis. To jest podstawa, żeby ten silnik nie miał za dużo najechanych biegów, ale też staram się oszczędzać. Nie używam go na treningach. Jest po prostu odstawiony i myślę, że każdy zawodnik tak ma i ten najlepszy sprzęt stoi w warsztacie i jest brany na zawody, a do treningów służy coś innego.

Z kim z drużyny najlepiej jeździ ci się w parze?

Z całą drużyną, ale najlepiej w parze to jeździ mi się z Dominikiem Kuberą.

Z twojej perspektywy, jak podsumujesz spotkanie z GET WELL Toruń?

Wynik mówi co innego, niż to co było na torze. Ja uważam, że było ciężko i nie ma słabych wyścigów w PGE Ekstralidze. Trafiłem podczas tego spotkania trzy razy na Jacka Holdera, który jest w dobrej formie. Miałem ciężko, więc co tu dużo mówić. Drużyna z Torunia przyjechała i tak naprawdę nic nie musiał, a nadal przypominam, jakie tutaj nazwiska jeżdżą, więc było ciężko.

Jesteście liderem w tabeli PGE Ekstraligi. Czy presja związana z tym jest większa?

Staram nad tym nie zastanawiać i skupiać na sobie, to jest dla mnie priorytetem. Wiadomo, że jak się jest tym liderem to potem od tego lidera, być może, się więcej wymaga, ale uważam, że w naszej drużynie robimy wszystko z głową i to jest najważniejsze.

 

Paulina Wiśniewska