„Bardzo mi zależało, żeby ten występ był dobry” – wypowiedzi MOTORU Lublin z #LUBCZE

Fot. Przemysław Gąbka
Fot. Przemysław Gąbka

MOTOR Lublin pokonał na własnym torze ELTROX WŁÓKNIARZA Częstochowa 49:41 w meczu 1. rundy PGE Ekstraligi. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Wiktor Lampart, zapisując przy swoim nazwisku 11 punktów i zostając Rajderem tego spotkania. Z dobrej strony zaprezentował się także Dominik Kubera (10+2), dla którego był to pierwszy występ na lubelskim owalu w barwach MOTORU Lublin.

– Moje pierwsze zawody zupełnie nie poszły po mojej myśli. Przed startem PGE Ekstraligi nie miałem możliwości pościgać się spod taśmy, jeździliśmy tylko na treningach, a to jednak nie jest to samo. Popełniałem błędy, źle przygotowałem się do startu, przez co traciłem punkty w Gorzowie. Teraz już czuję się lepiej, potrenowaliśmy trochę przed zawodami, co na pewno bardzo mi pomogło. Zmieniłem też odrobinę sposób startowania i widać tego efekty. W moim pierwszym biegu moment startowy nie był najlepszy, jednak na trasie motocykl spisał się świetnie, więc jestem zadowolony. Przede mną jeszcze kilka biegów, bardzo zależy mi, żebyśmy wygrali – podkreślił młodzieżowiec MOTORU Lublin na antenie ELEVEN SPORTS.

– Początek spotkania był dla nas bardzo udany, jednak środek tego meczu już dużo mniej. Nie jedziemy tak, jakbyśmy tego chcieli, nie wszystko nam się układa dobrze i z pewnością będzie to dla nas trudne spotkanie. Leon Madsen jest świetnie spasowany, jedzie bardzo szybko. Tor w Lublinie nie jest trudny, więc sprzęt go niesie do przodu. My musimy jeszcze popracować nad tym i ustawieniami, bo to na pewno nie jest ta prędkość, której szukamy. Każdy poszczególny bieg to pełna mobilizacja z naszej strony i walczymy do końca – zapewniał w trakcie spotkania Jarosław Hampel.

– Przed sezonem, po tych zimowych „perepetiach”, oswajałem się z myślą, że trzy mecze to nie tak dużo. Czasami jak ma się kontuzję, to traci się więcej, ale „kwiecień plecień” i pogoda zupełnie pokrzyżowała plany nie tylko tutaj w Lublinie i w zasadzie bardzo fajnie, że tak wyszło, bo mogę po raz pierwszy wystąpić w barwach MOTORU Lublin. Bardzo mi zależało, żeby ten występ był dobry i przez całe zawody robiłem wszystko, żeby być dobrze skoncentrowanym na swojej pracy. Do tego jeszcze udało się wygrać mecz, więc super. Dopiero przybyłem do Lublina, więc muszę jeszcze poszukać troszeczkę luzu i wprowadzić kilka korekt, żeby być zawsze dobrze spasowany z torem. Jak to mówią – „pierwsze koty za płoty” i mam nadzieję, że dalej będzie już tylko lepiej – zakończył Dominik Kubera.  

  

Grzegorz Draus