Artem Laguta: Jest niedosyt, bo apetyty były duże (wywiad)

Fot. Dariusz Ryl
Fot. Dariusz Ryl

To mógł być historyczny sezon dla MRGARDEN GKM-u Grudziądz. Podopieczni Roberta Kempińskiego strefę medalową mieli na wyciągnięcie ręki. Po wakacyjnej przerwie plany legły jednak w gruzach. – Moim zdaniem kluczowa była porażka ze STELMET Falubazem Zielona Góra – uważa Artem Laguta w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Jakub Keller: Sezon 2019 w Grudziądzu przeszedł już do historii. Jaki to był rok dla Artema Laguty w barwach MRGARDEN GKM?

Artem Laguta: Dość dobry, ale zaczęło się ciężko. Mam tu na myśli początek sezonu i moją kontuzję, której nabawiłem się w Gorzowie. Później było już jednak coraz lepiej z czego bardzo się ciesze. Oby tak było co rok.

To teraz zapytam o cały zespół. Jaki to był sezon dla klubu z Grudziądza?

Było dobrze do przerwy wakacyjnej. Pogubiliśmy w końcówce trochę punktów. Zdecydowanie za dużo.

Który mecz, twoim zdaniem, zdecydował o braku play-offów w Grudziądzu?

Zdecydowanie mecz u siebie ze STELMET Falubazem Zielona Góra. Moim zdaniem ta porażka przekreśliła wszystko.

A nie przegraliście tego meczu bardziej z torem, niż z zawodnikami z Zielonej Góry?

Nie, już o to pytałeś po tamtym meczu (śmiech). Powtórzę raz jeszcze – tor był dobry. Mi się dobrze w tym meczu jeździło.

Czyli po sezonie 2019 więcej niedosytu, niż zadowolenia z piątej lokaty?

Zdecydowanie. Niedosyt jest ogromny, bo apetyty były duże.

Sezon w Polsce dla ciebie zakończony, ale o wakacjach raczej myśleć nie możesz?

No nie. Trochę jeszcze jazdy mi zostało. Udało mi się wskoczyć do „ósemki” w FIM Speedway Grand Prix. Będę starał się ze wszystkich sił, by pozostać w elicie.

Jako pierwszy zawodnik PGE Ekstraligi poinformowałeś o tym, gdzie będziesz startował w nowym sezonie. Rozumiem, że zdania nie zmieniłeś?

Absolutnie nie. Zostaje w Grudziądzu.

Rozumiem, że tu czujesz się jak w domu?

Od kiedy tu przyszedłem, była bardzo dobra atmosfera. I jest nadal.

Czy mimo twojej deklaracji o pozostaniu w Grudziądzu były telefony z innych klubów?

Nie. Mówię wszem i wobec, że zostaje w Grudziądzu i nigdzie się nie wybieram.

Czeka cię jednak długa przerwa od wizyt w Grudziądzu. Chcesz coś przekazać kibicom za pośrednictwem strony speedwayekstraliga.pl?

Tak. Chciałbym podziękować kibicom za doping w tym sezonie. Do zobaczenia w przyszłym roku!

Jakub Keller