„Apetyt rośnie w miarę jedzenia” – wypowiedzi MOTORU Lublin z #LESLUB

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

Podział punktów w Lesznie w ramach ostatniej rundy fazy zasadniczej PGE Ekstraligi 2021. Miejscowa FOGO UNIA Leszno pokonała MOTOR Lublin 48:42, inkasując 2 duże punkty za zwycięstwo. Punkt bonusowy wrócił jednak do Lublina, zapewniając zespołowi 2. miejsce w tabeli PGE Ekstraligi. Rajderem tego spotkania, głosami kibiców, wybrany został Mateusz Cierniak.

– Tor nie jest za fajny. Wiadomo że dużo padało przed zawodami i to sprawiło, że utworzyła się tylko jedna ścieżka do jazdy przy krawężniku. Coraz bardziej jednak odsypuje się mokry materiał na szeroką, więc może w dalszej części zawodów będzie więcej możliwości do ścigania. Robię co mogę, próbowałem kombinować, ale ciągle jest to ryzyko, że jeśli pojedzie się szerzej, w ten bardziej mokry pas, to może cię postawić, obrócić, a ten kto jedzie za tobą, szybko to wykorzysta i wjedzie w krawężnik – przyznał Wiktor Lampart podczas wywiadu w nSport+.

Tor jest rzeczywiście dość mocno namoczony po wcześniejszych opadach, tworzą się też delikatne nierówności, ale i tak myślę, że mimo wszystko, warunki torowe są bardzo dobre. Pierwsza seria startów była dla nas bardzo trudna, bo było dużo błota, ale jest już coraz lepiej. Jedziemy każdy mecz po to, aby wygrywać i to jest najważniejsze. Mamy również świadomość tego, że układ w tabeli jest taki, że potrzebujemy tego punktu bonusowego, ale walczymy do końca o zwycięstwo w tym spotkaniu – zapewniał Jarosław Hampel po pierwszej serii startów.

Dość dobry występ w moim wykonaniu i na pewno czuję ulgę, ale wiem też, że nie jest to jeszcze koniec i cały czas trzeba ciężko pracować. W czasie tej przerwy między meczami odjechaliśmy dużo treningów – Bydgoszcz, Grudziądz, Rybnik. Cały czas szukaliśmy tego lepszego środka. Udało się także wyprosić start w meczu w Szwecji, pojechałem tam niezłe zawody i dużo mi to pomogło, ponieważ miałem już dużo lepsze wyczucie sprzętu niż kiedykolwiek wcześniej w tym roku, więc jestem zadowolony. Teraz też się udało i bardzo się cieszę, że pomogłem drużynie zdobyć bonus, który stawia nas w dobrej sytuacji. Mamy drugie miejsce i myślę, że nikt się tego nie spodziewał, a wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia – podsumował Krzysztof Buczkowski podczas konferencji prasowej w Mix Zone.    

Grzegorz Draus