Andreas Jonsson: Bardzo cieszę się z tego, że wróciłem!

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

38-latek zaliczył dobry występ, w którym zdobył 7 punktów z bonusem w czterech startach i przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu, SPEED CAR Motoru Lublin, w Toruniu. –Bardzo ciesze się z tego, że wróciłem na tor. Jest połowa sezonu i oczywiście chcę jeździć – powiedział Jonsson.

W ostatnich tygodniach mówiło się o problemach zdrowotnych Andreasa Jonssona. Przypomnijmy, że Szwed zaliczył upadek 7 kwietnia, po którym nie doleczył kontuzji i szybko wrócił na tor. Wydawało się, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku. Niestety, z każdym startem jego dolegliwości się pogłębiały. Jonsson aby wrócić do sił, na początku czerwca zrobił krótką przerwę od żużla. Wrócił do ścigania podczas meczu wyjazdowego w Toruniu.

Bardzo cieszę się z tego, że wróciłem na tor. Jest połowa sezonu i oczywiście chcę jeździć. To była mądra decyzja, by odpocząć te kilka tygodni. Teraz czuję się zdecydowanie lepiej, może nie w 100%, ale jest bardzo dobrze. Naprawdę cieszę się, że znów jeżdżę i cieszę się, że akurat na mój powrót zwyciężyliśmy w Toruniu. Jestem zadowolony z wyniku, to dobry dzień dla nas – powiedział dla speedwayekstraliga.pl Andreas Jonsson.

Zwycięstwo zespołu z Lublina okazało się wielką niespodzianką. Wiele osób przed sezonem skazywało SPEED CAR Motoru na pasmo porażek i powrót do Nice 1. Ligi Żużlowej. – Mam nadzieję, że zostaniemy w PGE Ekstralidze! Klub ma wielkie oczekiwania, i my, zawodnicy staramy się dać z siebie wszystko. W tym momencie wygląda to dobrze, ale jeszcze kilka ciężkich spotkań przed nami. Zobaczymy, jak wszystko się potoczy – zakończył Szwed.

Jak poradzi sobie z rywalami zespół z Lublina? W kolejnym spotkaniu SPEED CAR Motor będzie podejmować na swoim torze STELMET Falubaz Zieloną Górę. Mecz odbędzie się 30 czerwca o godz. 19:00. Transmisja LIVE w nSport+.

Julia Lewandowska