Anders Thomsen: Drużyna wykonała świetną pracę

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W spotkaniu 6. kolejki PGE Ekstraligi drużyna TRULY.WORK Stal Gorzów pewnie pokonała na swoim torze MRGARDEN GKM Grudziądz. Ze swojego występu nie do końca zadowolony był jednak Anders Thomsen – Czuję, że silniki pracują dobrze, ale nadal mam problemy na starcie – powiedział po zawodach reprezentant gospodarzy w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Gospodarze bardzo obawiali się piątkowego spotkania z MRGARDEN GKM Grudziądz i chcąc liczyć się walce o awans do fazy play-off nie mogli pozwolić sobie na stratę punktów. Podopieczni Stanisława Chomskiego nie zawiedli i każdy z nich dołożył cenne oczka do dorobku drużyny. Nie wszyscy byli jednak zadowoleni ze swojego występu. – Nie wiem, czy były to aż tak ważne punkty. Miałem problemy ze sprzęgłem, które bardzo „ciągnęło” – powiedział po spotkaniu Anders Thomsen, który zdobył trzy punkty i bonus. – Drużyna wykonała jednak w tym meczu świetną pracę. Bardzo miło było zobaczyć tak wielu fanów na stadionie, ale to nie był mój dzień – przyznał.

Dla Thomsena ten sezon jest szczególnym, gdyż dopiero debiutuje w rozgrywkach PGE Ekstraligi. Jak sam przyznaje, przed nim jeszcze sporo pracy. – Wszystkie tory w PGE Ekstralidze są dla mnie nowe. Oczywiście znam już tor gorzowski, ale potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby było naprawdę dobrze – powiedział dla speedwayekstraliga.pl.

Przed piątkowym meczem gorzowianie mieli na swoim koncie zaledwie cztery punkty. Anders Thomsen spisuje się jednak bardzo przyzwoicie od początku sezonu, chociaż sam przyznaje, że również cały czas poszukuje optymalnych ustawień dla swoich silników. – W drużynie jest kilku nowych zawodników, trzeba też sporo jeździć, aby poczuć tę prawidłową prędkość na motorze. Ja również miałem problemy z silnikami. Teraz czuję, że silniki pracują dobrze, ale nadal mam problemy na starcie – zaznaczył nasz rozmówca.

Na atmosferę w drużynie szczególnie duży wpływ mają wyniki osiągane na torze. Jak przyznaje Thomsen, cały czas może liczyć na wsparcie kolegów. – Oczywiście nastawienie w drużynie jest zawsze lepsze po zwycięstwie, ale atmosfera jest świetna. Wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, wszyscy ze sobą rozmawiamy. To jest niesamowite – zakończył Duńczyk.

Kamil Rychlicki