10 pytań do… Rafała Karczmarza

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

O żużlu, ale nie tylko. O życiu prywatnym, ale bez przekraczania sfery osobistej. Forma? Zawsze ta sama – 10 pytań i 10 odpowiedzi. Bohater tej części cyklu to Rafał Karczmarz z CASH BROKER Stali Gorzów, z którym rozmawiał Krzysztof Frączek. Zawodnik opowiedział o sportowych marzeniach, muzyce i ulubionym miejscu na wakacje.

– Jak zaczęła się Twoja przygoda z żużlem?

– To był trochę przypadek, ponieważ mój brat jeździł na żużlu i to od niego wszystko się zaczęło.

– Gdyby nie żużel, zostałbym…

– Pewnie siedziałbym w motoryzacji, może jako mechanik.

– Jaki jest Twój żużlowy idol?

– Tomasz Gollob.

– Masz jakieś swoje rytuały przed zawodami lub przed wyjazdem do biegu?

– Zawsze przed każdym biegiem rozluźniam ręce, trochę się rozciągam. Robię też kilka głębokich wdechów i wydechów, a później skupiam się tylko na tym, żeby wygrać wyścig.

– Jakie masz sportowe marzenie?

– Każdy żużlowiec chce zostać mistrzem świata. Ja chcę dla drużyny osiągać same dwucyfrówki, a nawet komplety.

–  Jaki jest Twój ulubiony tor?

– Na pewno dobrze wspominam rzeszowski tor, jeździło mi się tam rewelacyjnie. Podobnie jest w Opolu.

– Co najchętniej robisz w wolne wieczory?

– Spotykać się ze znajomymi. Jednak całe dnie siedzę przy sprzęcie w warsztacie, a w wolnym czasie dodatkowo biegam i trenuję na siłowni.

– Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?

– Tradycyjny obiad, czyli kotlet schabowy, ziemniaki i surówka.

– Jakie masz upodobania muzyczne?

– Słucham wszystkiego: rapu, disco polo, muzyki klubowej.

– Jakie jest Twoje wymarzone miejsce na wakacje i kogo byś na nie zabrał?

– W dzieciństwie byłem w Chorwacji i jest to piękne miejsce do pobytu. Chciałbym tam wrócić i spędzić miło czas z dziewczyną.

 

Krzysztof Frączek