10 pytań do… Kamila Wieczorka z MRGARDEN GKM Grudziądz

O żużlu, ale nie tylko. O życiu prywatnym, ale bez przekraczania sfery osobistej. Forma? Zawsze ta sama – 10 pytań i 10 odpowiedzi. Dziś Kamil Wieczorek z MRGARDEN GKM Grudziądz, z którym rozmawiał Kamil Rychlicki.

– Wybrałem żużel, ponieważ….

– Kiedy byłem dzieckiem, to chodziłem na mecze w Rybniku. Później zacząłem jeździć na miniżużlu, co bardzo mi się spodobało i postanowiłem spróbować swoich sił w dorosłym speedwayu.

– Jak zareagowali twoi najbliżsi na decyzję o wyborze tego sportu?

– Nie było szoku, bo interesowałem się tym od najmłodszych lat, a żużel w naszej rodzinie był zawsze bardzo ważny. Zresztą cały czas, jako młody chłopak, mówiłem, że chciałbym jeździć na żużlu i to było moje marzenie. Początkowo rodzice bardzo mi pomagali, bo gdy zaczynałem jazdę na miniżużlu, to cały sprzęt trzeba było zapewnić sobie we własnym zakresie, więc wtedy moją karierę finansowali właśnie rodzice.

– Co najbardziej kręci cię w żużlu?

– Adrenalina. Nie ukrywam, że to jest coś, czym żyję. Żużel to jest coś, pod co podporządkowuję moje całe życie. To mnie kręci.

– Kto jest twoim żużlowym idolem?

– Kiedy chodziłem na żużel w Rybniku, to moim idolem był Rafał Szombierski. Później udało mi się pojeździć z nim w parze w jednej drużynie. To był mój taki pierwszy idol z dzieciństwa. Teraz za karierę sportową cenię najbardziej Tomasza Golloba, ale nie mam jednego wzorca.

– Każdy sportowiec wyznacza sobie cele i ma sportowe marzenia. Jakie są twoje?

– Jeśli chodzi o teraźniejszość, to chciałbym zaliczyć dobry sezon, przede wszystkim lepszy od poprzedniego. Chciałbym zrobić progres, a sezon przejechać zdrowo i startować jak najwięcej. Skupiam się na tym, co jest teraz, a co później przyniesie życie, to zobaczymy.

– Jakie są twoje rytuały przed zawodami, przed wyjazdem do biegu?

– Przed każdym meczem mam taką samą rozgrzewkę. Dodatkowo, już bezpośrednio przed biegiem, muszę wsiąść na motor z prawej strony. Kiedyś przyniosło mi to szczęście i od tamtej pory robię zawszę tak samo. Przed biegiem przybijam też zawsze „żółwika” z moim mechanikiem.

– Nie samym żużlem żyje człowiek. Jakie są twoje ulubione zajęcia w wolnym czasie?

– Lubię odpoczywać i zrelaksować się. W jaki sposób? To już zależnie od nastroju. Niekiedy lubię iść pograć w piłkę, a czasem wolę posiedzieć i nie robić nic.

– Gdybyś mógł wybrać dowolne miejsce na Ziemi do zamieszkania, to byłoby to…?

– Chyba jakieś ciepłe kraje, ale prawdopodobnie wybrałbym jednak Polskę.

– Pochodzisz z Rybnika. Jakie są twoje ulubione śląskie dania?

– Oj dużo tego jest, ale gdybym miał wybierać, to chyba rolada, kluski i kapusta.

– Interesujesz się piłką nożną, więc muszę zapytać: kto wygra zbliżający się Mundial w Rosji?

– Mam nadzieję, że Polska – na pewno nasi zawodnicy będą grali o jak najlepszy wynik. Wiadomo, że to jest sport i wszystko może się wydarzyć. Kibicuję naszym. Gdybym miał postawić pieniądze na zwycięzcę turnieju, to wybrałbym chyba Hiszpanię lub Anglię.

Kamil Rychlicki
Fot. Marcin Karczewski i Zuzanna Kloskowska