10 pytań do… Dawida Wawrzyniaka z MRGARDEN GKM Grudziądz

O żużlu, ale nie tylko. O życiu prywatnym, ale bez przekroczenia strefy osobistej. Forma ? Zawsze ta sama – 10 pytań i 10 odpowiedzi. Dziś Dawid Wawrzyniak, zawodnik MRGARDEN GKM Grudziądz, z którym rozmawiał Rafał Kowalski.

– Skąd pomysł na żużel?

– Jak miałem 4-5 lat chodziłam z tatą na żużel, spodobało mi się. Tata założył szkółkę żużlową i tak kilka lat jeździłem w Gnieźnie, gdzie zdałem licencję. Miała to być tylko zabawa, a wyszło jak wyszło.

– Twój idol to….

–  Greg Hancock, jest to naprawdę dobry człowiek, ciężko pracuje, bardzo spokojny, opanowany tylko brać z niego przykład.

– Czy masz jakiś sposób na wyciszenie się przed meczem?

– Staram się nie myśleć że to dzisiaj są zawody, ale naprawdę nieraz jest ciężko, więc szukam jakiejś rozrywki, pracy lub po prostu lubię pośmiać się z kimś, żeby nie myśleć o zawodach.

– Czy żużel to jest to, co zawsze chciałeś w życiu robić?

– Tylko żużel mnie zawsze interesował, nic poza tym.

– Jakie polecisz ciekawe miejsce w Gnieźnie?

– W Gnieźnie nie ma za dużo ciekawych rzeczy, jest tylko Katedra, którą można zwiedzać i polecam to miejsce.

– Nie samym żużlem zawodnik żyje, co najchętniej lubisz robić, gdy nie siedzisz na motorze?

– Jeżdżę na motokrosie, chodzę na ryby, gram w koszykówkę i siatkówkę.

– Trwa mundial, masz swojego faworyta?

– Moim faworytem jest Portugalia, a Cristiano Ronaldo zostanie królem strzelców, bo jest na dobrej drodze do tego.

– Jakim klubem jest GKM?

– Jestem tu drugi rok. GKM jest naprawdę fajnym klubem, dogadujemy się ze sobą nawzajem z zarządem i naprawdę nie mogę powiedzieć złego słowa na Grudziądz.

– Dwa marzenie do spełnienia, a w tym jedno pozasportowe, to…

– Sportowe – uzyskać jak najlepszy wynik w PGE Ekstralidze dla Grudziądza, a pozasportowe – spełniać wszystko to, co jest w głowie.

– Gdzie chciałbyś spędzić wakacje?

–  Szczerze, to nigdy jeszcze nie byłem na wakacjach, teraz planuję sobie gdzieś jechać po sezonie, może Egipt, Dominikana. Sam pytałem się kolegów, którzy tam jeżdżą i bardzo zachwalają.

Rafał Kowalski
Fot. Marcin Karczewski/Dariusz Ryl