10 pytań do… Damiana Pawliczaka

Fot. Michał Szmyd
Fot. Michał Szmyd

O żużlu, ale nie tylko. O życiu prywatnym, ale bez przekraczania sfery osobistej. Forma? Zawsze ta sama – 10 pytań i 10 odpowiedzi. Przed państwem Damian Pawliczak, zawodnik Falubazu Zielona Góra.

– Jaka jest twoja ulubiona kuchnia i ulubione danie?

– Lubię kuchnię włoską, przede wszystkim różnego rodzaju makarony.

– Co lubisz robić w wolnym czasie?

– W wolnym czasie lubię pograć w golfa oraz pojeździć na rowerze.

– Kto jest twoim żużlowym autorytetem i dlaczego?

– Moim autorytetem jest Piotr Protasiewicz, który zawsze służy mi radą i pomocą. Zawsze mogę na niego liczyć.

– Jakie jest twoje wymarzone miejsce na wakacje?

– Wakacje nie są w moim typie, ale wybrałbym się na pewno w góry.

– Jakiej muzyki słuchasz?

– Najczęściej są to utwory, które lecą w audycjach radiowych.

– Jaka jest najbardziej szalona rzecz która zrobiłeś w życiu?

– Najbardziej szaloną rzeczą, którą zrobiłem to jazda na żużlu (śmiech).

– Co robisz przed meczem, aby się zrelaksować?

– Staram się o nim nie myśleć po prostu.

– Jaką rolę pełnią kibice w twoim sportowym życiu?

– Są bardzo ważną częścią. Jeszcze nie miałem za bardzo styczności z kibicami, bo to dopiero mój trzeci występ w PGE Ekstralidze.

– Jak twoi rodzice zareagowali na zamiłowanie do żużla?

– Mieli mieszane uczucia, jednak udało się i teraz cieszę się, że jeżdżę.

– Jak łączysz szkole z żużlem?

– Łatwo nie jest, ale w tym roku kończę już technikum i zaczynam myśleć o studiach.

Katarzyna Olejarz
Dominika Filipowicz
Paweł Błoch