10 pytań do… Bartosza Smektały z FOGO Unii Leszno

Jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia, człowiek z poczuciem humoru i marzeniami, których realizacja jest jego najwyższym celem. 10 pytań do… Bartosza Smektały z FOGO Unii Leszno przygotowała w tym tygodniu Marta Sobera.

– Zacznijmy od klasyki. Jeśli nie żużel to co?

– Na pewno byłoby to związane z motocyklami. One od początku były obecne w moim życiu, chociaż jeżdżąc nimi nigdy nie myślałem, że mógłbym robić to zawodowo. Na szczęście w pewnym momencie w moim życiu pojawił się żużel i teraz jestem szczęśliwym człowiekiem, który robi to co kocha. Zaczęło się dzięki mojemu tacie, który do domu zwoził różne motocykle. Pewnego razu kupił motocykl żużlowy od znajomego, a ja postanowiłem spróbować. Miałem wtedy 12 lat.

– Startujesz z wieloma utytułowanymi zawodnikami, być może twoimi idolami. Jakie to uczucie wygrywać z nimi?

– To jest bardzo budujące, ale tak naprawdę każdy bieg jest dla mnie tak samo ważny, bez względu na to kto startuje ze mną.

– Przepis na wygrany wyścig?

– Spokój i luz.

– Kto jest głową „rodziny” FOGO Unia Leszno?

– W tej rodzinie głów jest kilka. To przede wszystkim nasz prezes Piotr Rusiecki, ale także Piotr Baron prowadzący ekstraligowy zespół, trener Roman Jankowski, odpowiedzialny za młodzież i drużynę z Rawicza, a także nasz kapitan Piotr Pawlicki.

– Skąd czerpiesz energię i motywację do treningów?

– Do pracy motywują mnie sukcesy. W zeszłym roku zdobyłem wicemistrzostwo świata juniorów i całą minioną zimę przepracowałem z myślą o tym, żeby w tym sezonie stanąć na najwyższym stopniu podium. Oprócz tego chcę zdobywać punkty dla leszczyńskiej Unii oraz mojego szwedzkiego klubu z Vastervik. To mnie bardzo mobilizuje.

– W mediach społecznościowych pochwaliłeś się świadectwem ukończenia szkoły. Jakie oceny masz na świadectwie i z jakiego przedmiotu byłeś najlepszy?

– Często opuszczałem zajęcia, ciężko było pogodzić naukę z licznymi treningami i startami. Na szczęście miałem przychylnych mi nauczycieli, którzy zawsze pomagali nadrobić materiał. Oceny miałem średnie, ale patrząc na to jak bardzo poświęcony jestem dla sportu, to cieszę się, że udało mi się skończyć szkołę. Najlepszy byłem zawsze z wychowania fizycznego.

– Najbardziej szalona rzecz jaką zrobiłeś w życiu?

– (śmiech)… Nie chcesz wiedzieć! Pomińmy to pytanie.

– Gdybyś mógł umówić się z kobietą – aktorką, piosenkarką itp., to kto by to był?

– Nie umówiłbym się z nikim, ponieważ mam dziewczynę.

– Zamiana ról. Ja jestem Bartkiem, Ty zadajesz mi pytanie. O co pytasz?

– Bartek, dlaczego w ostatnim wyścigu przywiozłeś 0 pkt? (Bieg nr 8 meczu PGE Ekstraligi pomiędzy FOGO Unią Leszno a Get Well Toruń – przyp. red.).

– Wymarzone wakacje i marzenie?

– Nie ważne gdzie, byle mieć spokój i móc spędzić je bez telefonu i z dobrą pogodą. Marzenie? Chciałbym być liderem swoich drużyn oraz zdobyć w tym roku Indywidualne Mistrzostwo Świata Juniorów.

Marta Sobera
Fot. Zuzanna Kloskowska